sobota, 10 sierpnia 2019

Recenzja - Modelujące spraye do włosów Forming Spray, Nivea

Czy są tu jakieś włosomaniaczki? Jeśli tak to zapraszam na recenzję Modelujących sprayów do włosów Forming Spray od Nivea. Produkty te to totalna nowość na rynku skierowana do kobiet, które chcą uzyskać wymarzony efekt podczas stylizacji włosów. Spray podkreślający skręt loków, dodający objętości lub wygładzający, aby uzyskać fryzurę o jakiej marzymy. 

OD PRODUCENTA
Modelujący spray  NIVEA z innowacyjną formułą 0% alkoholu*, wzbogacony lekkim suchym olejkiem i EUCERIT®. Dzięki swej wyjątkowej formule, 2 krotnie wydłuża czas schnięcia w porównaniu do standardowych lakierów z alkoholem ułatwiając kreowanie fryzury. Jednocześnie dba o zdrowie włosów nie wysuszając ich.

*Bez alkoholu etylowego
  • Innowacyjna formuła 0% alkoholu
  • 2x wydłużony czas schnięcia
  • Zawiera lekkie suche olejki pielęgnujące włosy
  • Ułatwia modelowanie fryzury
  • Zwiększa objętość włosów i zapewnia mocne utrwalenie

    MOJA OPINIA

    Opakowanie

    Spraye znajdują się w 250 ml opakowaniu, które z wyglądu przypomina te od lakieru do włosów. Mają wygodny i poręczny atomizer oraz wyposażone są w zakrętkę, której kolor odpowiada danemu wariantowi produktu. Kolor fioletowy to spray podkreślający skręt loków, kolor miętowy - spray dodający objętości, natomiast kolor różowy przypisany jest sprayowi wygładzającemu. Szata graficzna produktu jest nowoczesna i przyjemna dla oka. 

Zapach
Kosmetyk ma bardzo przyjemny słodki zapach, który utrzymuje się na włosach przez długi czas.

Działanie
Moje włosy są bardzo długie, proste, brakuje im objętości, dlatego na pierwszy ogień przetestowałam Spray dodający objętości Volume. Kosmetyk używałam się na suche włosy, co według mnie jest ogromnym atutem. Wystarczy je spryskać z odległości około 25 cm i unieść palcami u nasady. Zabieg ten okazał się dziecinnie prosty, a efekt przerósł moje oczekiwania. Włosy bowiem były uniesione. Ich faktura stała się bardziej sztywna, dzięki czemu nie opadły po wyjściu z domu. Następnym razem postanowiłam poświęć więcej czasu na stylizację i stworzyć loki. Wykonałam je za pomocą prostownicy, gdyż takie wychodzą mi najlepiej. Najpierw spryskałam włosy Sprayem podkreślającym skręt loków Curl, potem wymodelowałam je i na końców ponownie użyłam sprayu ugniatając już gotowe loczki. Skręt włosów został utrwalony. Uzyskany efekt zadowolił mnie, gdyż w przeciwieństwie do wielu lakierów Spray od Nivea nie skleił włosów, a loki wyglądały bardzo naturalnie. Ostatnim produktem, który miałam okazję przetestować był Spray wygładzający Straight. Moje włosy choć z natury są proste, to jednak lubią być niesforne. Spray bardzo fajnie wygładził je, odpowiednio dociążając. Zero puszenia, bez przeciążenia. Podsumowując Modelujące spraye do włosów Forming Spray od Nivea okazały się dobrej jakości produktami. Gdybym miała porównać je do jakiegoś innego produktu to byłby to lekki lakier do włosów w połączeniu z suchym szamponem. Takie po pierwszym użyciu miałam skojarzenie. Oczywiście kosmetyki są bardzo wydajne. Nie sklejają włosów. W swoim składzie nie zawierają alkoholu. W przeciwieństwie do lakierów nie zasychają na włosach już po chwili od użycia. Dają czas potrzebny na stylizacje. 



wtorek, 30 lipca 2019

Recenzja - Głęboko oczyszczający żel pod prysznic z glinką Clay Fresh, Imbir i Bazylia, Nivea

Chyba każda z Nas zna dobroczynne działanie glinki. Uwielbiam ją w postaci maseczek do twarzy. Teraz miałam okazję przetestować Żel pod prysznic głęboko oczyszczający Clay Fresh o zapachu imbiru i bazylii od Nivea zawierający w swoim składzie glinkę. Poznajcie moją opinię na jego temat.

OD PRODUCENTA
Odkryj moc glinki w żelu pod prysznic, który doskonale łączy oczyszczanie, świeżość i pielęgnację. Niewysuszająca skórę formuła o zapachu imbiru oraz bazylii głęboko oczyszcza pozostawiając uczucie aksamitnie gładkiej skóry.

MOJA OPINIA
Opakowanie
Żel znajduje się w 250 ml miękkiej, plastikowej buteleczce zamykanej na tradycyjny klik. Opakowanie jest wygodne i poręczne w użyciu. Nie ślizga się w mokrych rękach podczas mycia. Ma miłą dla oka szatę graficzną, która już na pierwszy rzut oka kojarzy się z marką Nivea.

Zapach
Imbir i bazylia? Czy takie połączenie i to w żelu pod prysznic jest możliwe? Zastanawiałam się nad tym zaraz po otrzymaniu produktu do testowania. Teraz wiem, że zdecydowanie tak. Żel ma bardzo przyjemny zapach. Określiłabym go jako ziołowo-cytrusowy. Jest po prostu bardzo przyjemny choć intensywny. Dla mnie bomba.

Konsystencja
Żel ma zieloną barwę, która idealnie współgra z jego kompozycją zapachową. Jest dość gęsty, perłowo-kremowy. Przyjemnie rozprowadza się na skórze. Bardzo dobrze pieni. Jest przy tym wydajny.

Działanie
Żel świetnie myje i oczyszcza skórę. Pozostawia ją miękką i gładką w dotyku. Po jego użyciu naprawdę czułam się świeża i wypielęgnowana. Brak uczucia ściągnięcia, czy tłustego filmu. Żel nie wysusza skóry ani jej nie podrażnia. Wręcz przeciwnie delikatnie nawilża. 

wtorek, 23 lipca 2019

Recenzja - Suflet do ciała Kokos i Olejek Monoi, Nivea

Latem uwielbiam kosmetyki o tropikalnych zapachach. Szczególnie doceniłam więc piękną woń Sufletu do ciała Kokos i Olejek Monoi od Nivea. O jego innych właściwościach przeczytajcie sami. 

OD PRODUCENTA
Suflet do Ciała NIVEA® Kokos i Olejek Monoi – tropikalny zapach i drogocenne perełki olejku w kremie, który nie pozostawia uczucia lepkości. Tolerancja dla skóry potwierdzona dermatologicznie.
  • Zawiera drogocenne perełki olejku monoi
  • Zapewnia głębokie, 24-godzinne nawilżenie
  • Szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy
MOJA OPINIA
Opakowanie
Produkt znajduje się w plastikowym słoiczku z nakrętką o pojemności 200 ml. Opakowanie jest wygodne w użyciu i ma ładną szatę graficzną.  

Konsystencja
Suflet ma śnieżnobiały kolor. Jego konsystencja jest kremowa, dość gęsta. Pomimo tego kosmetyk  dobrze się rozprowadza na skórze.

Zapach
Suflet ma przepiękny tropikalny zapach. Wyczułam w nim jeszcze jakieś jogurtowo-pudrowe aromaty. Sama słodycz. Zapach jest po prostu przepiękny, otulający, z tych "do zjedzenia".

Działanie
Suflet jak już wspominałam dobrze się rozprowadza, w miarę szybko wchłania. Pozostawia on na skórze lekki, nie lepiący się film. Produkt bardzo dobrze nawilża skórę, także tą w mocno przesuszonych miejscach. Efekt odżywienia utrzymuje się przez wiele godzin. Skóra jest miękka, gładka, po prostu przyjemna w dotyku. To bardzo dobry produkt. Na pewno będzie towarzyszył mi przez całe wakacje. 


środa, 26 czerwca 2019

Recenzja - Balsam do opalania Protect & Moisture, Nivea Sun

  W takie dni jak dziś kiedy temperatura sięga powyżej 30 stopni wybieram niezawodną ochronę przeciwsłoneczną Protect&Moisture od Nivea. Balsamy z linii Nivea Sun towarzyszą mi od dłuższego czasu nie tylko podczas wakacyjnych wyjazdów, ale także w zwykłe dni, kiedy wychodzę na miasto czy na spacer do parku. 

OD PRODUCENTA 
PIELEGNACJA: pielęgnująca formuła balsamu zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie skóry • pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej
OCHRONA: zawiera wysoce skuteczny system filtrów UVA/UVB, zapewniający natychmiastowa i skuteczna ochronę przed promieniowaniem słonecznym • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry • wodoodporny
  • Zawiera skuteczny system filtrów UVA/UVB, by zapewnić natychmiastową i długotrwałą ochronę
  • Pielęgnuje i nawilża
  • Pomaga zredukować ryzyko wystąpienia alergii słonecznej
  • Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry
  • SPF 50+
MOJA OPINIA
Opakowanie

Balsam znajduje się w 200 ml buteleczce, zamykanej na tradycyjny klik. Ma miłą dla oka szatę graficzną. Opakowanie jest wygodne i poręczne. Zajmuje niewiele miejsca w torebce czy plecaku. Można go więc mieć podczas różnych wyjazdów zawsze przy sobie. Nawet z mokrymi dłońmi nie miałam problemu z jego otwarciem.

Konsystencja

Balsam ma gęstą, kremową konsystencję. Mimo to dość łatwo rozprowadza się na skórze i dobrze wchłania. Pozostawia na skórze delikatny, ochronny, nie lepiący się film.

Zapach

Zapach tego balsamu był dla mnie miłym zaskoczeniem. Większość tego typu produktów ma raczej mało przyjemny zapach. Z kosmetykiem tym było zupełnie inaczej. Ma bardzo delikatną, przyjemną woń, charakterystyczną dla tej marki. Utrzymuje się na skórze przez dłuższy czas.

Działanie

Polubiłam ten balsam za to, że łączy w sobie dwie funkcje: pierwszą pielęgnacyjną oraz drugą ochronną. W obu tych rolach spełnia się idealnie. Świetnie nawilża skórę, pozostawiając ją miękką i gładką w dotyku. Jednocześnie skutecznie chroni ją przed szkodliwym działaniem UV. Ogromny plus za bardzo wysoki poziom ochrony przeciwsłonecznej z faktorem +50. Balsam ten można więc spokojnie zabrać nawet na egzotyczne wakacje w ciepłe kraje. Produkt jest wodoodporny. Bardzo wydajny. Nie spowodował u mnie żadnej alergii skórnej. 

środa, 24 kwietnia 2019

Recenzja - Pielęgnujący balsam do ust Grejpfrut i Marakuja, NIVEA

Dziś recenzja zupełnej nowości marki Nivea, którą otrzymałam dzięki uczestnictwu w Klubie Przyjaciółek marki. Jeżeli lubicie słodkie niespodzianki to Pielęgnujący balsam do ust Grejpfrut i Marakuja Pop-Ball jest dla Was stworzony. Przekonacie się zresztą sami.

OD PRODUCENTA

NIVEA® POP-BALL Pielęgnujący balsam do ust Grejpfrut i Marakuja. Jego wyjątkowa formuła z olejkiem jojoba i olejkiem rycynowym, o przyjemnej i jedwabistej konsystencji, natychmiast wtapia się w Twoje usta, zapewniając im 24-godzinne nawilżenie. Dla miękkich i zauważalnie gładkich ust o niezwykłym zapachu grejpfruta i marakui.


MOJA OPINIA

Opakowanie
Balsam znajduje się uroczym, biało-pomarańczowym opakowaniu w formie jajeczka. Jest ono poręczne i wygodne w użytkowaniu. Przy okazji stanowi też słodki gadżet. Chyba każda kobieta lubi, kiedy kosmetyk jest nie tylko skuteczny i funkcjonalny, ale i miły dla oka.

Zapach
Egzotyczny, słodki, uzależniający to tylko kilka przymiotników jakie przychodzą mi na myśl, gdy czuję jego zapach na swoich ustach. Jest po prostu "do zjedzenia".


Działanie

Balsam świetnie nawilżył moje usta. Stały się gładkie i miękkie. Efekt ten utrzymuje się przez wiele godzin. Moje usta odzyskały świeży i zdrowy wygląd. Balsam nie klei się i nie pozostawia białego nalotu na ustach. Jest bardzo wydajny. To naprawdę produkt, któremu można powierzyć pielęgnację swoich ust w czasie wiosny i latem. Dodatkowy plus za formułę zawierającą olejek jojoba i olejek rycynowy. 

czwartek, 18 kwietnia 2019

Recenzja - Boostera nawilżająco-wzmacniającego Minéral 89, Vichy

Jakiś czas temu udało mi się zakwalifikować do kampanii ambasadorskiej Boostera nawilżająco-wzmacniającego Mineral 89 marki Vichy. W ramach kampanii otrzymałam pełnowymiarowy produkt o pojemności 30 ml oraz 15 próbek do rozdania dla przyjaciół i znajomych.

OD PRODUCENTA
Mineral 89 od Vichy to codzienny booster nawilżająco-wzmacniający, który jest odpowiedni do stosowania pod krem. Przeznaczony do każdego rodzaju skóry, zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn w każdym wieku, wspiera naturalną siłę skóry i zapewnia jej optymalne nawilżenie. Booster Mineral 89 chroni skórę przed szkodliwym działaniem takich czynników, jak klimatyzacja, warunki atmosferyczne, zmęczenie i stres oksydacyjny. Sekret tego produktu to unikalna formuła opracowana w Laboratoriach Vichy. Zawiera tylko 11 składników, bazując na połączeniu 89% Wody Termalnej z Vichy oraz Kwasu Hialuronowego naturalnego pochodzenia. To właśnie dzięki tym składnikom, skóra każdego poranka jest wzmocniona, a także zyskuje nawilżenie i sprężystość. Produkt hipoalergiczny, odpowiedni także dla skóry wrażliwej.
MOJA OPINIA
Opakowanie
W kartoniku znajdziemy szklaną buteleczkę z atomizerem zawierającą 30 ml produktu. Buteleczka jest przezroczysta dzięki czemu z łatwością możemy kontrolować stan zużycia produktu. Od razu spodobał mi się jej wygląd, sprawia wrażenie produktu luksusowego, wysokiej jakości. Przyjemna dla oka jest także szata graficzna. Zestawienie bieli z odcieniem turkusu to jest to!
Zapach
Produkt jest bezzapachowy co dla mnie jest jak najbardziej na plus. Nie lubię bowiem kosmetyków charakteryzujących się intensywnym, wręcz chemicznym zapachem. 
Konsystencja
Booster ma bardzo lekką, żelową, wręcz wodnistą konsystencję. Nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Szybko się wchłania. Jest bardzo wydajny. Próbka produktu którą rozdawałam koleżankom do testowania zawierała 1,5 ml produktu i starczała na średnio 3 użycia. Pełnowymiarowy produkt wystarczy więc na 30 dni codziennego stosowania rano i wieczorem lub na 60 dni raz dziennie. 
Stosowanie
Booster można stosować rano i wieczorem. Nadaje się także pod makijaż lub inny krem. Niewielka kropla produktu starcza na całą twarz.
Działanie
Rzeczywiste działanie produktu zauważyłam już po pierwszym użyciu. Cera stała się gładka i miękka w dotyku. Po kilku kolejnych użyciach zauważyłam, że jest bardziej nawilżona, wygładzona, kolory stał się o wiele bardziej jednolity. Skóra nabrała blasku, stała się sprężysta. Moja cera ma tendencję do lekkiego przetłuszczania w strefie T. Po stosowaniu boostera problem ten znikł. Najważniejsze dla mnie jednak okazało się to że w raz z efektami, nie szło w parze żadne podrażnienie, zaczerwienie czy inne dolegliwości skórne. Mineral 89 od Vichy był łaskawy dla mojej cery. I tutaj na pewno powinnam nadmienić o świetnym składzie tego kosmetyku: woda termalna, minerały, kwas hialuronowy, brak substancji zapachowych oraz alkoholu etylowego. Cena produktu to około 70 zł. Czy to dużo? Myślę, że nie biorąc pod uwagę efekty, które osiągnęłam przez krótki czas stosowania. 

środa, 20 marca 2019

Recenzja - Koloryzujący balsam do ust w kredce Poppy Red, Nivea

Cześć dziewczyny dziś chciałabym zaprosić Was na recenzję koloryzującego balsamu do ust w kredce Poppy Red od Nivea. Dokładnie nie pomyliłam się balsam + szminka + kredka w jednym to jest możliwe. 

OD PRODUCENTA
Koloryzujący balsam do ust w kredce to wyjątkowe połączenie balsamu do ust NIVEA i szminki. Koloryzujący balsam w kredce nadaje ustom intensywnie czerwony kolor, jednocześnie zapewniając długotrwałe nawilżenie. Zawiera naturalne olejki. Bez olejów mineralnych.
  • Wyjątkowe połączenie balsamu do ust NIVEA i szminki.
  • Zapewnia ustom długotrwałe nawilżenie.
  • Nadaje ustom intensywny, czerwony kolor
  • Zawiera naturalne olejki
  • Bez olejów mineralnych.
MOJA OPINIA
Pierwszą rzeczą,  która zachwyciła mnie w tym produkcie jeszcze przed testowaniem było opakowanie. Balsam wygląda jak gruba, pastelowa kredka z czasów szkolnych. Mało tego kredka jest wysuwana, co w efekcie daje całkiem dużą pojemność/ilość produktu. Kosmetyk pięknie, słodko pachnie. Zapach kojarzy mi się trochę z maliną, trochę z wanilią. Jest po prostu cudny. Balsam dostępny jest w trzech wyrazistych kolorach, ja testowałam kolor Poppy Red w odcieniu soczystej, jasnej czerwieni. W zależności od aplikacji możemy uzyskać usta lekko muśnięte kolorem lub bardziej wyraziste. Oprócz właściwościami koloryzującymi produkt wyróżnia się tymi pielęgnującymi. Świetnie bowiem nawilża usta, nadając im miękkości i gładkości. Jak na balsam utrzymuje się na ustach naprawdę długo. Jestem absolutnie na tak. Z chęcią wypróbuję pozostałe wersje kolorystyczne.